magicznekwiaty.pl

Kategoria: bez kategorii, WARSZTATY, EVENTY, WIOSNA W KRAKOWIE

Magiczne Kwiaty dzielą się swoją pasją: spotkanie w Patynowym

W zeszły piątek miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z cyklu „Podziel się pasją”. Opowiadałam o florystyce, trudnych początkach w zawodzie i wyzwaniach, przed którymi staję, próbując spełniać marzenia moich klientów. Na spotkaniu nie mogło oczywiście zabraknąć żywych kwiatów. Przyniosłam duży dekoracyjny bukiet, wianki i zielone mini ogrody w szkle. Drugą prelegentką była Mery Bednarz – specjalistka od renowacji mebli i nieustraszona tropicielka krakowskich „wystawek”. Cieszę się, że miałyśmy okazję się spotkać. Nie ukrywam, że nie obyło się bez stresu, ale mam nadzieję, że wszyscy wyszli zadowoleni i zainspirowani historiami.

Dziękuję dziewczynom z pracowni Patynowy za zaproszenie oraz oczywiście Wam za obecność i zainteresowanie. Świetnie było Was wszystkich poznać i porozmawiać przy kawie ze słodkościami! (więcej…)

Trzeciomajowy event na powitanie nowej marki

dsc08090

Po godz.9 logo było gotowe

Taką kwiecistą Polskę utkaliśmy na Rynku w Krakowie na powitanie nowej marki. Krakowianie i turyści robili sobie namiętnie na jej tle sweet focie. Zainstalowaliśmy się na parę godzin „Pod Jaszczurami”. I choć pogoda nas nie rozpieszczała, daliśmy radę! W evencie uczestniczyło kilka osób, ale jest nas więcej;  połączyła nas idea zamawiania kwiatów bezpośrednio u florysty.  Zapraszamy do polubienia https://www.facebook.com/polskiekwiaciarnie i na http://polskiekwiaciarnie.pl (więcej…)

Jak zrobić sobie kulę z wikliny

Nie ma to jak spontanicznie zapisać się na warsztaty!  Zwłaszcza, że były prawie pod domem…umówiłam się na nie z Anią. Na miejscu okazało się, że są inne nasze koleżanki: Jola i Kasia, ale niespodzianka! Miejsce akcji: Ogród Łobzów, klimatyczne miejsce na ul. Przeskok w Krakowie, kto nie był, koniecznie to musi nadrobić. Prowadzący: Łucja i Agata z polskiej wierzby.com Kilka uczestniczek kolejny już raz brały udział w zmaganiach z wikliną. Podobno robiły już koszyczki i stożki. Było bardzo śmiesznie, wiklina dłuuugaśna, więc cały czas wchodziłyśmy w interakcje z sąsiadami. No i wcale nie tak łatwo zrobić ładna kulę! Dodam tylko, że wiklina była żywa, zielona…Zapewniano nas, że odpowiednio „prowadzona” kula ma za jakiś czas puścić liście, to dopiero będzie widok! Dzięki wszystkim za miłe towarzystwo, było fajnie…

017 (więcej…)