magicznekwiaty.pl

Jak zrobić sobie kulę z wikliny

Nie ma to jak spontanicznie zapisać się na warsztaty!  Zwłaszcza, że były prawie pod domem…umówiłam się na nie z Anią. Na miejscu okazało się, że są inne nasze koleżanki: Jola i Kasia, ale niespodzianka! Miejsce akcji: Ogród Łobzów, klimatyczne miejsce na ul. Przeskok w Krakowie, kto nie był, koniecznie to musi nadrobić. Prowadzący: Łucja i Agata z polskiej wierzby.com Kilka uczestniczek kolejny już raz brały udział w zmaganiach z wikliną. Podobno robiły już koszyczki i stożki. Było bardzo śmiesznie, wiklina dłuuugaśna, więc cały czas wchodziłyśmy w interakcje z sąsiadami. No i wcale nie tak łatwo zrobić ładna kulę! Dodam tylko, że wiklina była żywa, zielona…Zapewniano nas, że odpowiednio „prowadzona” kula ma za jakiś czas puścić liście, to dopiero będzie widok! Dzięki wszystkim za miłe towarzystwo, było fajnie…

017
021

019
Moja kula 🙄

003

Komentarze (7)

    • Magiczne Kwiaty |

      Na początku tak wesoło nie było…kule wyglądały nieporadnie, efekt był dopiero po 2 godzinach.

      Odpowiedz

Skomentuj