Ten bukiecik powstał jako pierwszy: ostróżki, lwie paszcze, cynie, dalie, nawłoć, złocienie, trawy, czarnuszka, ligustr, crocosmia, eryngium, astry…nawet róże – tyle czy aż tyle :) Był początek sierpnia. Poniżej już w rękach Kasi, a do kompletu był leciutki wianuszek…

A potem był mail od Ani, że też coś takiego chce na koniec sierpnia. Jasne. Taki sam tylko – wiadomo – inny :)
Tym razem powstał cały zestaw, komplet ślubny. A kiedy na dworze w cieniu temperatura sięga 30 stopni C, to ilość jaskrawych kolorów jest naprawdę na miejscu.






0 komentarzy